XXXI WYPRAWA KLUBU ZDOBYWCÓW KORONY GÓR POLSKI – SKALNIK MAJ 2017 R. – Relacja

 

   XXXI Wyprawa Klubu Zdobywców Korony Gór Polski rozpoczęła się w piękny majowy weekend. Dnia 12 kwietnia z całej Polski zjechało do Kamiennej Góry blisko 70 klubowiczów. Wśród nich znaleźli się nie tylko nasi stali bywalcy, ale również nowe osoby, które zdecydowały się  wyruszyć na klubową wyprawę w Rudawy Janowickie. W naszym składzie nie zabrakło przewodników sudeckich, a byli nimi nasi klubowicze:  Bogusław Stecki oraz Stanisław Wańczyk.

   

12 maja – powitanie w Kamiennej Górze

   Wspólne, gorące powitania, otwarcie rejestracji i kwaterunek-od tego się zaczęło. Stacjonowaliśmy w uroczym hotelu Krokus, który mieści się w sercu Kamiennej Góry. Zajęliśmy całe dwa obiekty, z których składa się wspomniana placówka. Następnie podano gorący posiłek i zaczęło się oficjalne rozpoczęcie wyprawy. Tradycyjny wieczór regionalny poprowadzili Bogusław Stecki oraz Stanisław Wańczyk. Opowiedzieli nam o Kamiennej Górze oraz o terenach przyległych do niej. Niestety nikomu z władz gminy, ani miasta nie udało się przybyć osobiście. Niemniej jednak przekazali nam szereg materiałów promocyjnych zarówno przedstawiciele UM, jak i UG, w tym map i książek, które w dalszym etapie m.in. zostały wylosowane podczas naszej wyprawowej loterii.


 

zdjęcia: Izabela Lis, Bogdan Korniluk


   Zgodnie z programem imprezy nie zabrakło również wieczornego posiedzenia Loży Zdobywców Korony Gór Polski. Wśród uczestników wyprawy znalazło się czterech śmiałków, którzy chcieli zweryfikować swoje koronne dokonania. Powołane zostały dwie komisje w składach:

ZESPÓŁ I
Aleksandra Ludwikowska - kierownik zespołu
Krzysztof Aksamit
Maciej Bętkowski
ZESPÓŁ II
Krzysztof Pelc - kierownik zespołu
Marian Włoszek
Dariusz Herok

  Do zaszczytnego grona Zdobywców Korony Gór Polski wpisujemy:

Numer ZdobywcyImię i NazwiskoMiejscowość
1299Walenty KrzysiekLubań
1300Barbara RondejkoŻmigród
1301Krzysztof KłodzińskiWołów
1302Krzysztof RóżalskiŚwierzowa Polska

  Wyjątkowo mała liczba chętnych do obrony tytułu wśród uczestników wyprawy pozwoliła na nowo otworzyć dyskusję nt. dopuszczania osób chcących przyjechać do nas tylko na weryfikację podczas naszych wypraw. Podjęto wspólną decyzję wykutą wśród czasami burzliwych, ależ jak bardzo konstruktywnych klubowych dyskusji. W dalszej części relacji powrócimy do tego wątku. 

13 maja – dzień wyprawy

 

  Pobudka, zejście na śniadanie, pełna sala, wszyscy podekscytowani,  pogoda spokojna chociaż niebo nie zwiastuje nic dobrego. Zaczynamy od zwiedzania. Pierwszy punkt programu: Podziemia ARADO. Wyjątkowe miejsce o bardzo niebywałej historii. Sztolnia posiada powierzchnię 1300 m2. Największą atrakcją kompleksu jest olbrzymia hala, która została obudowana cegłą, a wolne przestrzenie zostały wypełnione lekkim betonem. Zwiedzanie polegało na odkrywaniu tajemnic w związku z czym przewodnik był osobą wymaganą dla uzyskania pożądanego efektu. Wrażenia? Myślę, że wszyscy się świetnie bawili. Nie chcemy zdradzać wszystkich tajemnic, ale zachęcamy zwiedzających, aby wczuli się w rolę i wyobrazili sobie pojedynczy dzień z życia robotnika, który…. no właśnie 🙂 Wszystkiego możecie się dowiedzieć zwiedzając to miejsce podczas swoich wędrówek po Rudawach Janowickich. 


 

zdjęcia: Izabela Lis


   Z ARADO prosto do autobusu i jedziemy do Leszczyńca, który stał się naszym punktem startowym. Ruszamy czarnym szlakiem. Przy okazji marszu nasz przewodnik Bogusław Stecki pokazuje nam, jak nie powinno się znakować szlaków turystycznych. Znak nie może być namalowany równolegle w stosunku do szlaku. Musi być na wprost przed nami i mijając go prostopadle idziemy w prawidłowym kierunku. Oznaczanie szlaków w niepoprawny sposób w niektórych przypadkach mogłoby spowodować bardzo poważne konsekwencje dla turysty nie znającego dość dobrze terenu. Zatem dobrze jest mieć mapę terenu i kompas. Szybki kurs nawigowania i możemy znacznie zwiększyć swoje szanse samodzielnego wydostania się z ewentualnej opresji. Dochodzimy do Rozdroża pod Wilkowyją (743 m n. p. m.), gdzie wchodzimy na szlak czerwony. Jest to Główny Szlak Sudecki im. M. Orłowicza. Dalej  przez Rozdroże pod Bobrzakiem i prosto na szczyt. Trasa wiodła nas prze kolejne ciekawe miejsce, jakim są Konie Apokalipsy. Nie omieszkaliśmy wejść również na Ostrą Małą, z której pomimo lekko mglistej pogody widok był imponujący. Na szczycie odbył się konkurs niespodzianka. Tematem konkursu było zabezpieczanie książeczek Korony Gór Polski przed zmiennymi warunkami atmosferycznymi. Zostali wyłonieni zwycięzcy, którzy mieli najlepiej zabezpieczone książeczki. 

I miejsce i klubowa koszulka termoaktywna powędrowała do Macieja Bętkowskiego 

II, III oraz IV – równo zajęli Jerzy Siłuch, Antoni Kubik oraz Andrzej Kuśnierz – w ich ręce powędrują koszulki bawełniane


 

Fundatorem nagród w konkursie był:


  Tak się szczęśliwie złożyło, że na wyprawę zapisał się klubowicz nr. 20 000. Był powód do świętowania. Z tej okazji Tomasz otworzył szampana, aby symbolicznie uczcić ten moment, kiedy to klub przekroczył liczbę 20 000 członków. 


muzyka: Jarosław Sobota

zdjęcia: Izabela Lis, Bogdan Korniluk

zdjęcie grupowe pobierz: wyprawa skalnik (49 pobrań)


  Zejście rozpoczęliśmy szlakiem zielony/niebieski kierując się na Czartak. Początkowa przepiękna, mistyczna mgła zamieniła się w  ulewę. Na całe szczęście byliśmy już prawie na samym dole. Autobusy czekały na nas w Dolomitach. 


Pamiętajmy komu zawdzięczamy WOLNOŚĆ !

wykorzystano utwór: Hold Tight – Dave Dee, Dozy, Beaky, Mick & Tich
kamera: Bogdan Nowak
montaż: IL


 

  Kolejny etap, to Kolorowe jeziorka. Miejsce, którego nie można nie zobaczyć będąc w okolicy. Piękno i urok tego miejsca urzeknie chyba każdego, kto tam się znajdzie. Ulewa, która nas dopadła przegoniła turystów z jeziorek. Jak tylko dojechaliśmy na miejsce wyszło przepiękne popołudniowe, majowe słońce. Jeziorka były całe nasze. Parkingi puste, co przy takim pięknym słonecznym popołudniu było niebywałym zjawiskiem. Wprawdzie, gdy już wracaliśmy do autobusu, turystów ponownie lawinowo przybywało.


 

zdjęcia: Henryk Bujak, Bogdan Korniluk


 

   Niemiecki mnich Marcin Luter sprzeciwiał się praktyce sprzedaży odpustów, w wyniku czego 31 października 1517 r. zawiesił na drzwiach kościoła zamkowego w Wittenberdze 95 tez, w których nie zaatakował samego odpustu, lecz wyjaśniał jego znaczenie oraz istotę pokuty. Sprzeciw ten nieoczekiwanie doprowadził do rozłamu w kościele i podziału go na kościół katolicki i ewangelicki (luterański). W obliczu tych podziałów, które w bardzo szybkim tempie, zaledwie w przeciągu kilku lat, przeniosły się na ziemie kowarskie oraz kamienno-górskie powstało wiele nowych kościołów, większych i dostojniejszych od dotychczasowych katolickich obiektów sakralnych. Właśnie w Rudawach Janowickich widać to jak na dłoni. Praktycznie nad każdą większą wsią, czy miasteczkiem górują po dwa kościoły.  W pewnych okresach doszło do tak znaczącego wzrostu poparcia dla wiary luterańskiej, iż wśród społeczności zamieszkującej te tereny, tylko 20% osób uczęszczało do tradycyjnego kościoła katolickiego. Jednak II wojna światowa oraz okres zaraz tuż po niej doprowadziły do masowych wysiedleń ewangelików,  a kościoły luterańskie zostały zaadoptowane przez kościół katolicki.     Ze szczegółami opowiedział nam o tym nasz przewodnik Stanisław Wańczyk podczas przejazdu autokarem z dolomitów nad Kolorowe Jeziorka .

 


zdjęcia: Izabela Lis, Bogdan Korniluk


  Powrót do hotelu, następnie obiadokolacja, chwila przerwy i spotykamy się na wyprawowych obradach klubowych. 

  Poruszone zostały dwa istotne tematy. 

  1. Czy powinniśmy, a jeżeli tak to w jaki sposób, przyjmować do grona zdobywców osoby niepełnosprawne z pominięcie w ich przypadku Rysów, a niekiedy również Lackowej.   Kwestia ta nie została zamknięta. Jedno na tą chwilę jest pewne. Nie możemy umieszczać na oficjalnej liście Zdobywców Korony Gór Polski osób, które z jakichkolwiek przyczyn nie mogły zdobyć wszystkich 28 wierzchołków. Doprowadziłoby to do sytuacji, w której w bliżej nieokreślony sposób należałoby weryfikować możliwość wejścia na poszczególny szczyt przez uczestnika programu. Wiemy doskonale, że wśród naszych klubowiczów jest duża grupa osób zmagająca się podczas wejścia nie tylko z samym szczytem. Chcielibyśmy dla nich również otworzyć koncepcję Loży Zdobywców, tak aby mogli przed szanownym gremium klubowym opowiedzieć o swojej przygodzie z Koroną Gór Polski. Projekt i pomysł już jest. Mamy nadzieję, że na kolejnej wyprawie ostatecznie sformułujemy sposób gloryfikowania wejść właśnie dla osób niepełnosprawnych.  Pomysł zdobył duże poparcie, postaramy się rozwiązać zaistniałą sytuację, tak aby nikt nie poczuł się pokrzywdzony.
  2. Kolejny temat dotyczył Loży Zdobywców, która również odbywa się podczas wypraw klubowych. Dotychczas ze względu na poszanowanie czasu uczestników zjazdu będących jednocześnie członkami LZ odmawialiśmy przyjmowania osób spoza wyprawy na weryfikację KGP. Niemniej jednak nie zawsze mamy na wyprawie wielu kandydatów, a osoby które chciałyby się dodatkowo zweryfikować mieszkają w pobliskich miejscowościach. Kolejnym argumentem przemawiającym ku temu, aby to zmienić jest fakt, iż członkowie Loży Zdobywców chcą weryfikować nowych zdobywców na posiedzeniach wyprawowych. ” Skoro się zjeżdżamy wspólnie w jedno miejsce, to pomóżmy okolicznym klubowiczom i zweryfikujmy ich dokonania” – tego typu głosy padały podczas obrad i w kuluarach. W związku z tym ustaliliśmy, że od następnej naszej koronnej wyprawy będziemy przyjmować osoby z zewnątrz w przypadku gdy:
  • ilość kandydatów na zdobywców spośród uczestników wyprawy nie przekroczy umownej liczby 30 osób 
  • osoby zainteresowane tylko obroną tytułu bez uczestnictwa w wyprawie, będą mogły przyjechać do nas w piątkowy wieczór w celu weryfikacji, a następnie w niedzielny poranek na oficjalne pasowanie, odbiór książeczek i wręczenie insygniów KGP

Rozmowy dotyczyły również naszego jubileuszu XX-lecia powołania klubu oraz KGP, a w szczególności najbliższej imprezy organizowanej w Kamienicy w dniach 30 czerwca – 2 lipca. Podaliśmy również garść przedpremierowych informacji dotyczących akcji, nad którą objęliśmy patronat: Korona Gór Polski – boso 2017 r. Każdy ze zdobywców Skalnika otrzymał oficjalny dyplom uznania wejścia na szczyt oraz nagrodę niespodziankę wylosowaną przez naszą Emilkę, która już tradycyjnie decyduje na kogo padnie los :). Fundatorami upominków byli:

  • Bogusław Stecki i Stanisław Wańczyk 
  • Jarosław Sobota 
  • Antoni Kiraga 
  • Urząd miasta Kamienna Góra
  • Urząd gminy Kamienna Gór
  • Informacja Turystyczna Kamienna Góra
  • Klub Zdobywców Korony Gór Polski

14 maja – Pasowanie nowych Zdobywców i pożegnania

   Następnie niedzielny poranek, śniadanie, a po nim szkolenia na wolontariuszy. Oficjalnych nowych członków Loży Zdobywców Korony Gór Polski przeszkolił Jerzy Siłuch i Ryszard Chmura.


zdjęcia: Bogdan Korniluk


Lp.Wolontariusz
1Marian Włoszek
2Janusz Śliwiński
3Róża Duda
4Zbigniew Duda
5Krzysztof Różalski
6Bogdan Nowak
7Eugeniusz Kochaniec
8Zbigniew Lewicki
9Walenty Krzysiek
10Bogusław Stecki
11Danuta Surma
12Barbara Rondejko
13Bogdan Korniluk

zdjęcia: Izabela Lis, Bogdan Korniluk


   Na zakończenie odbyło się uroczyste pasowanie nowych Zdobywców Korony Gór Polski oraz wspólny krąg i odśpiewanie naszej klubowej pieśni „Cześć górom, górom cześć !”

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *