Biskupia Kopa jest kolejnym szczytem Korony Gór Polski, który ocenili uczestnicy naszego społecznościowego rankingu. Tym razem otrzymaliśmy 370 odpowiedzi, dzięki którym możemy zobaczyć, jak ten szczyt postrzegają osoby, które rzeczywiście na nim były.
Najwyższy szczyt Gór Opawskich od lat uchodzi za dobrą propozycję zarówno dla osób rozpoczynających przygodę z Koroną Gór Polski, jak i bardziej doświadczonych turystów. Krótkie podejścia, kilka wariantów wejścia, schronisko pod szczytem oraz wieża widokowa po czeskiej stronie sprawiają, że Biskupia Kopa cieszy się dużą popularnością.
Trasa łatwa, ale nie pozbawiona górskiego charakteru
Najwyższą ocenę uczestnicy przyznali oznakowaniu szlaków – 7,74/10. To jeden z lepszych wyników w dotychczasowym rankingu i potwierdza, że poruszanie się po okolicach Biskupiej Kopy nie sprawia większych problemów.
Drugą najwyżej ocenioną kategorią okazał się klimat szlaku – 6,88/10. Leśne odcinki, spokojne ścieżki i możliwość zatrzymania się przy schronisku tworzą miejsce, do którego wiele osób wraca nie tylko po pieczątkę do książeczki KGP.
Walory widokowe uzyskały 6,56/10. To wynik wyraźnie wyższy niż w przypadku Łysicy czy Czupla, choć niższy od gór oferujących rozległe panoramy, takich jak Śnieżnik czy Śnieżka. Nie jest to jednak zaskoczenie – największą atrakcją widokową pozostaje wieża na szczycie, z której można podziwiać Góry Opawskie i okoliczne pasma.
Za trudność szlaku uczestnicy wystawili ocenę 4,50/10. Oznacza to, że Biskupia Kopa jest odbierana jako szczyt stosunkowo łatwy do zdobycia, choć miejscami potrafi przypomnieć, że wciąż jesteśmy w górach.
Aż 80% chce tu wrócić
Jednym z najciekawszych elementów rankingu jest pytanie o to, czy uczestnicy chcieliby ponownie odwiedzić dany szczyt.
W przypadku Biskupiej Kopy odpowiedź jest jednoznaczna.
- 36,2% – zdecydowanie tak
- 43,8% – raczej tak
Łącznie daje to 80,0% osób, które deklarują chęć powrotu.
Przeciwną opinię wyraziło 20,0% respondentów, z czego jedynie 3,0% odpowiedziało zdecydowane „nie”.
To bardzo dobry wynik. Nie należy do ścisłej czołówki rankingu, gdzie znajdują się m.in. Śnieżka i Śnieżnik, ale wyraźnie pokazuje, że Biskupia Kopa pozostawia po sobie pozytywne wspomnienia i dla większości zdobywców jest miejscem wartym ponownej wizyty.
Las, wędrówka i spokój – właśnie z tym kojarzy się Biskupia Kopa
Najciekawsze są jednak odpowiedzi dotyczące pierwszych skojarzeń.
Na pierwszym miejscu znalazł się:
- Las – 51,9%
To bardzo dobrze oddaje charakter Gór Opawskich. Znaczna część trasy prowadzi przez lasy liściaste i mieszane, które wyróżniają to pasmo spośród wielu innych gór w Polsce.
Kolejne miejsca zajęły:
- Wędrówka – 48,6%
- Przygoda – 39,7%
- Widoki – 39,2%
- Spokój – 33,2%
- Cisza – 32,4%
Wysoko znalazły się również:
- Satysfakcja – 28,4%
- Słońce – 28,1%
- Klimat schroniska – 27,0%
- Towarzystwo – 24,1%
Dopiero dalej pojawiają się:
- Wolność – 21,4%
- Dzikość – 19,7%
- Wysiłek – 17,0%
- Zachwyt – 13,5%
- Tłumy – 10,3%
Co ciekawe, zaledwie co dziesiąta osoba wskazała tłumy jako jedno z głównych skojarzeń. To wyraźnie odróżnia Biskupią Kopę od najbardziej obleganych szczytów Korony Gór Polski.
Góra, do której jedzie się po dobry dzień na szlaku
Patrząc na wszystkie odpowiedzi, trudno wskazać jedną dominującą cechę Biskupiej Kopy. To nie jest szczyt rekordowych panoram ani najbardziej wymagających podejść.
Za to niemal wszystkie odpowiedzi tworzą spójny obraz miejsca, które kojarzy się z przyjemną górską wycieczką, lasem, spokojem i klimatem. To właśnie te elementy sprawiają, że aż cztery na pięć osób deklarują chęć ponownego odwiedzenia tego szczytu.
Biskupia Kopa po raz kolejny pokazuje, że atrakcyjność góry nie zawsze mierzy się wysokością. Czasami wystarczy dobrze poprowadzony szlak, przyjazna atmosfera i miejsce, z którego po prostu nie chce się schodzić.
Wybrane cytaty zdobywców
„Wyjście na Biskupią Kopę w gronie przyjaciół było wspaniałą przygodą pełną pięknych widoków i świetnej atmosfery. Największą radość daje wspólne wędrowanie, rozmowy na szlaku i możliwość dzielenia tych chwil z bliskimi. Zdobycie szczytu było pięknym zwieńczeniem dnia i kolejnym niezapomnianym wspomnieniem.”
„Dobra na cały rok. Letnie noce pełne świetlików. Zimą spokojne spacery, gdy jest śnieg. Uwielbiam tam biegać i trenować – idealna na sprawne podejścia i szybkie zbiegi. Szczyt graniczny z Czechami jako dodatkowa atrakcja.”
„Usiadłem sobie na kamieniu, żeby odpocząć i poczekać na drugą połówkę. Coś mi zasyczało jakiś metr ode mnie. W ten sposób z bliska zobaczyłem żmiję. Nikomu nic się nie stało, a ona spokojnie przeszła na drugą stronę szlaku.”
„Widziałam po raz pierwszy salamandrę plamistą.”
„Dużo się ślizgałam na tym szczycie, ale bawiłam się bardzo dobrze. Wróciłam z brudnymi od błota spodniami, ale z uśmiechem.”
„Byłem już kilka razy, za każdym razem w innym towarzystwie i różnymi szlakami. Polecam szczególnie przejście przez Gwarkową Perć, która daje namiastkę wyższych partii górskich.”
„Na Biskupiej jestem kilka razy w roku i zawsze to są te same cudowne emocje.”
„Pomyliłem zejście i musiałem nadrobić 7 kilometrów.” 😉
„Bardzo chciałam skorzystać z tej słynnej drabinki. Nie zauważyłam jej i weszłam obok praktycznie pionowym podejściem. Dopiero na górze zobaczyłam, że drabinka była tuż obok.”
„W drodze ze szczytu złapała mnie burza. Grzmoty na tej wysokości wydają się dużo bardziej intensywne.”
„Akurat dziś ją zdobyłam. W tym upale, w towarzystwie wszędobylskich gryzących much, za to z bardzo fajnymi ludźmi na szczycie.”
„Właziłam przy 33-stopniowym upale z wielkim plecakiem. Najbardziej pamiętam, jak pot lał się ze mnie strumieniami. Zielony szlak od Zlatych Hor dał mi w kość, ale satysfakcja na szczycie była ogromna.”
„To mój ulubiony szczyt. Ma niesamowity klimat. Wieża, przyjaciele z Czech i drabina.”
„Wybraliśmy się tam ekipą po moim półrocznym pobycie w szpitalu. Pamiętam, jak bardzo samo podejście sprawiało mi trudność. To wejście uświadomiło mi, że wracam do zdrowia.”
„Zdobywaliśmy zimą. Śniegu było po pas. W schronisku byliśmy jedynymi gośćmi. Cisza samotnego budynku owiewanego śniegiem i smaganego wiatrem została z nami do dziś.”
„Pierwsze zdobycie miało miejsce jesienią, w cudownym słońcu i pięknych barwach. Drugie latem – pusty szlak, tylko ptaki, delikatny powiew i słońce. To był piękny dzień.”
„Na szczyt szłam z siedemnastoma dziećmi i cudownym przewodnikiem. Zachwyt i ekscytacja dzieci były chyba najpiękniejszym wspomnieniem z tej wyprawy.”
„Szczyt, na którym byłem ponad 150 razy. Za każdym razem wędrówka na Biskupią Kopę jest inna, ale równie ekscytująca.”
„Szlak, na którym jest wszystko: wieża widokowa, świetne schronisko, potok, drabinki, skały, stara skocznia, dawne kopalnie. Można wybrać trasę krótką albo długą, stromą albo łagodną. To miejsce, do którego chce się wracać.”
„Swoje 40. urodziny postanowiłem spędzić aktywnie. Wybrałem Biskupią Kopę i przez dłuższy czas miałem szczyt tylko dla siebie. Na szczytach Korony Gór Polski to naprawdę rzadkość.”