Od czego się zaczęło?
Klub Zdobywców Korony Gór Polski został powołany do życia w 1997 roku. Odbyło się to na specjalnym zjeździe czytelników miesięcznika „Poznaj Swój Kraj”, którego ówczesnym redaktorem naczelnym był Janusz Sapa. W dniu 13 grudnia 1997 roku odbyło się spotkanie czytelników, na którym powołana do życia została Korona Gór Polski i Klub jej Zdobywców. Twórcami zestawienia i pomysłodawcami KGP byli ówcześni pracownicy naukowi Uniwersytetu Warszawskiego dr Wojciech Lewandowski oraz dr hab Marek Więckowski. Jako młodzi naukowcy, którzy byli związani również ze społecznością miesięcznika „Poznaj Swój Kraj” zaproponowali nazwę, której w powszechnym obiegu po prostu nie było. Dziś wydaje nam się, że trudno w to uwierzyć, ale w tamtych czasach jedyną znaną koroną była Korona Ziemi.
Rozwinięcie informacji o dr W Lewandowskim i dr hab M. Więckowskim na końcu artykułu - Jacek Wolski
Korony i koronki obecnie
Obecnie do słowa „korona” jest doklejanych mnóstwo różnych zestawień. Mamy korony wielu pasm górskich, a nawet korony miast. Są projekty oparte na słowie korona, chociaż trudno je powiązać z tym określeniem. Wszystko to powstało na przestrzeni lat popularyzacji klubu i projektu KGP. Ogrom pracy, jaki włożyły setki klubowiczów na przestrzeni blisko 30 lat, sprawił, że projekt Korony Gór Polski stał się rozpoznawalny w całym kraju. Popularność ta przyczyniła się również do powstania wielu innych inicjatyw wykorzystujących podobne nazewnictwo i założenia. Niestety nie biorą pod uwagę ciemnej strony swoich działań. Mamy mnóstwo maili od zawiedzionych osób, które poprzez tworzenie projektów przypominających do złudzenia KGP myślały, że realizują klubowe wyzwanie. Zdarza się, że osoby te żyją w przekonaniu, że uczestniczą w oficjalnym programie Klubu Zdobywców Korony Gór Polski. Dopiero na etapie próby zapisania się na Lożę Zdobywców odkrywają, że przez cały czas uczestniczyły w zupełnie innym przedsięwzięciu. Rozczarowanie przychodzi na sam koniec, gdy uczestnicy chcą się zapisać na Loże Zdobywców Korony Gór Polski, a okazuje się, że nie są członkami klubu. Takich przykładów jest naprawdę wiele i nie jesteśmy w stanie takim osobom pomóc.
Loża Zdobywców a administracja klubu
W Klubie Zdobywców Korony Gór Polski weryfikacją osiągnięć nie zajmuje się administracja. Zadanie to od wielu lat realizują sami zdobywcy skupieni w Loży Zdobywców. To oni podczas spotkań klubowych tworzą zespoły weryfikacyjne i podejmują decyzje dotyczące kolejnych zdobywców. Zasady i regulamin weryfikacji jest również sprawą Loży Zdobywców. Podstawową zasadą jest jednak fakt, iż wstępując do klubu zaczynamy zabawę od początku.
Dlaczego zdobywanie rozpoczynamy od momentu zapisania się do klubu?
Celem powstania takiej zasady jest fakt, iż od początku istnienia Loży nie fakt ilości zdobywców był najważniejszy. Najważniejsze było, aby każdy klubowicz zdobył Koronę Gór Polski pod banderą klubową. Do dnia dzisiejszego nie wyobrażamy sobie opcji, że zapisuje się ktoś do klubu i jednocześnie na weryfikację ponieważ ma zdjęcia ze wszystkich szczytów. Wymiana wpisowego na odznakę nie jest celem samym w sobie istnienia tej instytucji
Fundamenty klubu
Głównym pomysłodawcą zasad zdobywania szczytów i zarazem założycielem Klubu Zdobywców Korony Gór Polski jest Janusz Sapa. To jego sumienne działanie przez pierwsze 19 lat istnienia klubu dało solidną podstawę do przetrwania i dalszego dynamicznego wzrostu naszej społeczności.
Wraz z Klubem Zdobywców nie została jednocześnie powołana instytucja Loży Zdobywców. Pierwsi zdobywcy Korony Gór Polski (około pierwszych stu osób z listy) dokumentowali swoje osiągnięcia przede wszystkim poprzez składanie oświadczeń zawierających daty wejść na poszczególne szczyty. W późniejszym czasie przedstawiane były własne kroniki z wypraw na koronne szczyty, aż do powstania dobrze nam wszystkim znanej Książeczki Korony Gór Polski.
Pierwsze oficjalne opisanie działalności Loży Zdobywców”
Oficjalnie Loża Zdobywców została przedstawiona w numerze 8-9 2013 „Wciąż Wędrujemy” – poniżej fragment artykułu, w którym również są opisane pierwsze niezależne decyzje tego gremium.
„WOLONTARIUSZE LOŻY ZDOBYWCÓW
U zarania klubowych dziejów zaproponowaliśmy, by osoby chlubiące się godnością Zdobywcy Korony Gór Polski stanowiły Lożę Zdobywców uprawnioną do podejmowania decyzji o przyznaniu tego tytułu kolejnym kandydatom szczycącym się zdobyciem 28 koronnych szczytów. Tak też się działo przez ostatnich kilka lat. Przybywało też Zdobywców, których mamy już prawie siedmiuset.
Życie tymczasem przyniosło sporo nowych problemów i wątpliwości, rodzących się przy weryfikacji koronnych osiągnięć. Toteż na progu tego roku postanowiliśmy doprecyzować wymogi stawiane członkom Klubu Zdobywców KGP, a jednocześnie wyłonić grupę osób gotowych uczestniczyć w spotkaniach z kandydatami na zdobywców, na zasadzie wolontariatu. Po wiosennym ogłoszeniu tej propozycji deklarację gotowości społecznego działania zgłosiło do tej pory ponad 60 osób. Na pierwsze spotkanie szkoleniowe zorganizowane przy okazji wyprawy klubowej na Czupel przybyło 19 osób. Z nimi też przedyskutowaliśmy regulaminowe zasady zdobywania Korony Gór Polski, omówiliśmy procedurę weryfikowania osiągnięć kandydatów na zdobywców KGP, a także wprowadziliśmy nowe uprawnienia przeszkolonych osób, które teraz de facto stanowić będą Lożę Zdobywców KGP. Jej członkowie mają nie tylko prawo zasiadania w zespołach weryfikujących osiągnięcia kandydatów na zdobywców, ale także otrzymują prawo potwierdzania pobytu na koronnych szczytach innym członkom klubu.
Spośród wielu tematów dyskutowanych na tym spotkaniu warto wspomnieć o wymogu dojścia do pełnego szczytu korony góry, bo tu bywa wiele niejasności. Aby je rozwiać wyraźnie trzeba powiedzieć, iż nie będą zaliczane wejścia np. na Turbacz zakończone tylko pobytem w schronisku, czy na Wysoką, która często omijana jest przez wędrujących niebieskim czy zielonym szlakiem. Nie będzie też uznawane zdobycie Skopca potwierdzone zdjęciem przy maszcie na Baranie. (Na Skopiec mający już tablicę prowadzą szlaki ułożone z kamieni).
Jedną z najważniejszych decyzji podjętych na spotkaniu w Bielsku-Białej jest przywrócenie minimalnego wieku 7 lat wymaganego przy wstąpieniu do Klubu Zdobywców KGP. Ustępstwo, jakie uczyniliśmy po wielu prośbach, wnioskach i postulatach, dopuszczające przyjęcie dzieci, mających ukończone 5 lat, niestety, coraz częściej daje znać o sobie w negatywny sposób. I nie chodzi już tylko o to, że pięcioletnie dziecko nie zawsze ma świadomość rozpoczynania wielkiego czynu, jakim jest zdobywanie Korony Gór Polski, ale nade wszystko o bezpieczeństwo i wymuszony wysiłek, na jaki często ambitni rodzice wystawiają swe potomstwo. Zbyt często pięciolatek przymuszany bywa do żmudnej wędrówki, a już niedopuszczalne jest rozpoczynanie z nim zdobywania Korony od najwyższego szczytu – Rysów. Tak więc wiek 7 lat jest już obowiązujący
„Wciąż Wędrujemy” 8-9/2013
Jak wynika z przytoczonego artykułu, sama idea weryfikacji funkcjonowała już wcześniej. Spotkanie opisane na łamach „Wciąż Wędrujemy” było jednak momentem, w którym jej działalność została oficjalnie nazwana, opisana, uporządkowana i rozszerzona o nowe kompetencje
Członkowie Loży Zdobywców na spotkania KGP
Loża Zdobywców obecnie
Niespełna 10 lat temu klub się całkowicie usamodzielnił i odłączył od czasopisma „Wciąż Wędrujemy”, które po zmianach właścicielskich dotyczących gazety „Poznaj swój kraj” stało się patronem działalności KZKGP. Od tego czasu klub przeżywał wiele zmian. Czytelnictwo prasy drukowanej na przestrzeni ostatniej dekady gigantycznie spadło na rzecz mediów internetowych. Klub Zdobywców Korony Gór Polski również przeniósł główny ciężar swojej działalności do sieci. W tym okresie nastąpił gigantyczny wzrost popularności projektu, a co za tym idzie wzrost ilości projektów, które wzorując się na sukcesie klubu zaczęły go w wielu przypadkach po prostu podrabiać. Nie udało się jak dotąd nikomu podrobić Loży Zdobywców. Ludzi, którzy z pasją przyjeżdżają na nasze klubowe spotkania tylko po to, aby przywitać nowych Zdobywców Korony Gór Polski. Oddając swój prywatny czas dla trwania tej klubowej tradycji tworzą niepodrabialną historię Korony Gór Polski i Klub jej Zdobywców. Grupa Loży Zdobywców i cała struktura weryfikacji jest unikatowym wydarzeniem na skalę naszego kraju. Ostatnia dekada pokazała nam jak turystyka łączy ludzi, a nie dzieli. Spotkania są praktycznie zawsze przepełnione. Mnóstwo krajowych instytucji pomaga nam organizować zjazdy klubowe, które obecnie odbywają się praktycznie w każdym miesiącu. Najważniejsze jest jednak to, że Wy jako społeczność klubowa w miażdżącej części wybieracie właśnie oficjalne spotkania Loży Zdobywców, aby zweryfikować swoje koronne osiągnięcia. Zainteresowanie Lożami wysyłkowymi jest znacznie mniejsze niż lożami stacjonarnymi. Nie bez powodu organizujemy Loże wysyłkowe tylko 2 razy w roku. Po prostu nie byłoby tak wielu chętnych na częstsze tego typu weryfikacje. Zaznaczamy jednak, że na Loże wysyłkowe również zjeżdżają się Lożanci, z tą różnicą, że samych kandydatów na zdobywców już na takiej Loży nie ma.
Jesteśmy Wam wdzięczni, zarówno klubowiczom, jak i członkom Loży Zdobywców, że tak licznie chcecie przyjeżdżać i popularyzować turystykę górską w Polsce. Nasze klubowe spotkania to wspaniała okazja do spotkań z innymi klubowiczami. Dla nas słowo „klub” od początku oznaczało coś więcej niż tylko program zdobywania odznaki. Oznaczało ludzi, spotkania, wspólne wyjazdy i możliwość poznawania osób, które mają podobną pasję do gór. To właśnie dlatego od blisko trzech dekad organizowane są Loże Zdobywców, zjazdy klubowe i wspólne inicjatywy na szlakach. Chcemy, aby ten społeczny wymiar Korony Gór Polski pozostał jednym z fundamentów działalności klubu również w kolejnych latach. Jednocześnie chcielibyśmy zaznaczyć, że będzie więcej wspólnych inicjatyw i spotkań na szlakach. W obecnym roku będziemy to wszystko układać. Niebawem uruchomimy aplikację klubową jako dodatek dla osób, które chciałby coś więcej od klubu niż tylko program Korony Gór Polski.
Komunikat dla osób zainteresowanych wstąpieniem do Loży Zdobywców
Ze względu na ogromną ilość członków Loży Zdobywców, których tak wielu w ostatnich latach do nas dołączyło w roku 2026 nie jesteśmy już w stanie nikogo przyłączyć. Nigdy nie ograniczaliśmy, ani przyjęć nowych lożantów, ani też nie ograniczalismy możliwości ich przyjeżdżania na spotkania weryfikacyjne. Obecnie mamy tak dużo chętnych do przyjazdu na spotkania z klubowiczami, że zwyczajnie nie mamy przestrzeni na przyjęcia kolejnych osób. W związku z tym z dużą niechęcią, ale pod przymusem sytuacji zdecydowaliśmy o zawieszeniu przyjęć nowych osób do tego gremium. Będziemy analizować obecną sytuację i być może w 2027 roku zwolnimy kilka miejsc dla nowych osób.
Jacek Wolski o dr W. Lewandowskim i dr hab. M. Więckowskim - uzupełnienie
. W 1997 r. dr Wojciech Lewandowski był już doświadczonym (i uwielbianym przez studentów) nauczycielem akademickim na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych UW. Obecnie jest „świeżym” emerytem, jeździ po Polsce i świecie, no i przede wszystkim chodzi, chodzi, chodzi… Młodym naukowcem był natomiast wtedy mgr Marek Więckowski, tuż po studiach na wspomnianym Wydziale. Obecnie jest profesorem belwederskim i pracuje w Instytucie Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN.