Lubomir z Kudłaczy – szczyt bez widoków, który nas zaskoczył | M&R Travel Story

Lubomir z Kudłaczy miał być spokojną wycieczką po szóstą pieczątkę Korony Gór Polski. Monika i Rafał wrócili jednak z historiami o astronomach, miejscach pamięci AK i światłem w mokrym lesie, którego nie dało się zaplanować. Zobacz film M&R Travel Story i przeczytaj relację z trasy przez Łysinę.

Szósty odcinek M&R Travel Story prowadzi nas na Lubomir - 904 m n.p.m., reprezentanta Beskidu Makowskiego w Koronie Gór Polski. Ruszamy od Kudłaczy, przez Łysinę i miejsca związane z historią Armii Krajowej, a na szczycie czeka obserwatorium astronomiczne. To miała być spokojna, łatwa trasa. Najlepszy moment całej wycieczki pojawił się jednak zupełnie niespodziewanie, kiedy to po ulewie słońce przebiło się przez mgłę w lesie i krajobraz stał się magiczny.

Całą trasę, warunki po deszczu i naszą reakcję na to, co wydarzyło się w lesie, pokazujemy w filmie z wejścia na Lubomir.

Lubomir nie był szczytem, po którym spodziewaliśmy się wielkich emocji. 904 m n.p.m., niewielkie przewyższenie, łatwy technicznie szlak i właściwie brak panoramy z wierzchołka. Gdyby nie nasza droga przez Koronę Gór Polski, pewnie nie znalazłby się wysoko na liście miejsc do odwiedzenia.

A jednak właśnie takie szczyty zaczynamy w tym projekcie lubić coraz bardziej. Bo jedziemy po pieczątkę, a wracamy z historią miejsca, o której wcześniej nie mieliśmy pojęcia, i z jednym z tych obrazów, których nie da się zaplanować.

Lubomir z Kudłaczy - najważniejsze informacje

Parametr trasyNasza trasa / informacje praktyczne
SzczytLubomir - 904 m n.p.m.
Korona Gór Polski6/28
Pasmo w zestawieniu KGPBeskid Makowski
Punkt startowyparking poniżej Schroniska PTTK na Kudłaczach
Szlakczerwony
PrzebiegKudłacze - Łysina 891 m - Lubomir - powrót
Dystans7,2 km od schroniska + krótkie dojście z parkingu
Czas znakowanej trasyokoło 2 godz. 14 min od schroniska (tam i z powrotem)
Suma podejść217 m od schroniska
Nasz czas wejściaokoło 2 godz. z nagrywaniem, zdjęciami i przystankami
Trudnośćtechnicznie łatwa
Parking10 zł podczas naszej wizyty
Największa atrakcja szczytuObserwatorium Astronomiczne na Lubomirze

Dane znakowanej trasy: proponowana trasa KGP w serwisie mapa-turystyczna.pl

Parking i początek trasy - prawie pod samym schroniskiem

Na Lubomir wybraliśmy wariant od strony Kudłaczy. Samochód zostawiliśmy na parkingu poniżej schroniska. Podczas naszej wizyty parking kosztował 10 zł, a do Schroniska PTTK na Kudłaczach zostało już tylko kilka minut podejścia.

Dojeżdżaliśmy tutaj w potężnej ulewie i przez chwilę naprawdę zastanawialiśmy się, czy ten wyjazd będzie miał jakikolwiek sens. Na miejscu przestało padać, ale las był mokry, w powietrzu wisiała mgła, a z drzew cały czas kapała woda. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że właśnie ta pogoda zrobi nam później najlepszą scenę całego dnia.

Sam wariant od Kudłaczy jest bardzo wygodny. Schronisko leży na wysokości około 730 m n.p.m., a stąd na Lubomir prowadzi niewymagająca technicznie trasa z niedużymi wzniesieniami. Jeżeli ktoś szuka krótkiej wycieczki na kilka godzin, ten kierunek będzie doskonały.

Czerwonym szlakiem przez las i Łysinę

Od schroniska trzymaliśmy się czerwonego szlaku. Przez większość drogi idzie się lasem, bez trudnych technicznych fragmentów, ekspozycji czy miejsc, które wymagałyby specjalnych umiejętności. Po deszczu było oczywiście mokro i miejscami ślisko, ale sama trasa jest spokojna.

Po drodze wrócił też temat, który przewija się przy Lubomirze bardzo często: czy jesteśmy jeszcze w Beskidzie Makowskim, czy już w Beskidzie Wyspowym? W zestawieniu Korony Gór Polski Lubomir reprezentuje Beskid Makowski, a granice tego pasma od lat są przedmiotem dyskusji geografów. My przy zdobywaniu KGP trzymamy się oficjalnego zestawienia Klubu.

Po około 2,2 km od schroniska przechodzimy przez Łysinę - 891 m n.p.m.. I właśnie nazwa Łysina prowadzi do jednej z ciekawszych historii tego szczytu.

Dlaczego Łysina stała się Lubomirem?

Przed wojną dzisiejszy Lubomir nazywał się Łysiną. Właścicielem terenu był książę Kazimierz Lubomirski, który przekazał powstającej stacji astronomicznej 10 ha lasu wokół szczytu oraz drewnianą leśniczówkę. W 1932 roku szczyt nazwano Lubomirem na cześć ofiarodawcy, a nazwę Łysina otrzymał niższy wierzchołek pasma. Historia obserwatorium opisuje ten moment szerzej tutaj.

Mogiły żołnierzy AK - ten las ma też drugą historię

Na trasie odbiliśmy również do symbolicznej mogiły żołnierzy Armii Krajowej. Na północnym stoku Łysiny znajdują się miejsca pamięci związane z myślenickim Obwodem AK "Murawa". To krótki fragment wycieczki, ale mocno zmienia jej charakter.

Nie chcemy udawać historyków - sami poznawaliśmy tę historię dopiero przed wyjazdem i podczas montażu. Właśnie takie miejsca są jednak jednym z powodów, dla których Korona Gór Polski coraz bardziej nas wciąga. Czasem jedziemy zdobyć po prostu kolejny szczyt, a po drodze trafiamy na historię, której normalnie pewnie byśmy nie poznali.

Najlepszy moment wydarzył się jeszcze przed szczytem

Cały dzień był pochmurny. Wcześniej lało, las był mokry, a pomiędzy drzewami utrzymywała się mgła. I nagle, dosłownie na kilka minut, wyszło niskie słońce.

Promienie zaczęły przebijać przez mgłę i między drzewami pojawiły się bardzo wyraźne smugi światła. Na filmie nasza reakcja nie jest szczególnie wyszukana - przez chwilę powtarzamy właściwie tylko "wow". Ale dokładnie tak to wyglądało. Nie pamiętamy, żebyśmy wcześniej widzieli w lesie coś podobnego.

I chyba właśnie dlatego ten moment został nam w głowie bardziej niż sam wierzchołek. W vlogu z Lubomira widać go dokładnie tak, jak zastaliśmy go na szlaku.

Lubomir 904 m - szczyt bez panoramy, ale z obserwatorium

Na Lubomir 904 m n.p.m. dotarliśmy późnym popołudniem. Jeżeli ktoś oczekuje tutaj szerokiej panoramy, może być rozczarowany - wierzchołek jest zalesiony. Najbardziej charakterystycznym punktem jest za to Obserwatorium Astronomiczne im. Tadeusza Banachiewicza.

Obserwatorium sprawia, że ten niepozorny szczyt robi się dużo ciekawszy. Pierwsza stacja obserwacyjna zaczęła działać tutaj w 1922 roku. Wybrano to miejsce między innymi dlatego, że było położone wysoko, stosunkowo blisko Krakowa i miało dużo lepsze warunki do obserwacji niż coraz bardziej zanieczyszczone światłem miasto.

Morse, dwie komety i obserwatorium spalone w 1944 roku

Jedna z ciekawostek najbardziej nas zaskoczyła. Przy dobrej widoczności planowano komunikować się z Krakowem za pomocą alfabetu Morse'a nadawanego heliotropem, czyli odbitym światłem słonecznym. Gdy warunki na to nie pozwalały, można było korzystać z telegrafu na stacji w Kasinie Wielkiej.

Na Lubomirze odkryto też dwie komety. W 1925 roku Lucjan Orkisz odkrył C/1925 G1 Orkisz - pierwszą kometę odkrytą przez Polaka. W 1936 roku Władysław Lis, mieszkaniec Węglówki i pomocnik astronomów, zauważył gołym okiem kolejną kometę. Został uznany za jej współodkrywcę, a obiekt otrzymał nazwę C/1936 OI Kaho-Kozik-Lis.

Historia pierwszej stacji zakończyła się 15 września 1944 roku. Po starciu partyzantów z oddziałem niemieckim Niemcy spalili zabudowania obserwatorium. Zniszczono między innymi bibliotekę i wieloletnie dzienniki obserwacyjne, a sprzęt skonfiskowano. Na stronie Muzeum Armii Krajowej można zobaczyć również opis ruin dawnej stacji.

Dzisiejsze obserwatorium otwarto w 2007 roku. Obiekt można zwiedzać w wybrane dni, ale przed wyjazdem najlepiej sprawdzić aktualny harmonogram bezpośrednio na stronie obserwatorium.

Pieczątka KGP i spotkanie z innymi zdobywcami

Oczywiście na szóstym szczycie nie mogło zabraknąć pieczątki w książeczce. Na Lubomirze działa klubowa skrzyneczka z pieczątką, więc tym razem wszystko udało się załatwić bez szukania jej po okolicy.

Bardzo fajnym momentem było też spotkanie innych osób zdobywających Koronę Gór Polski. Rozpoznaliśmy się właściwie dzięki klubowym koszulkom i skończyło się krótką rozmową na szczycie. To drobiazg, ale im dalej jesteśmy w projekcie, tym częściej czujemy, że KGP to nie tylko lista 28 gór, ale też społeczność przemiłych ludzi, których łączy wspólna pasja i cel.

Czy warto wejść na Lubomir z Kudłaczy?

Naszym zdaniem tak - pod warunkiem, że nie jedziecie tutaj wyłącznie po widok ze szczytu.

Sam szlak jest łatwy i spokojny, a rozległej panoramy na wierzchołku nie ma. Za to dostajemy krótką wycieczkę, schronisko przy starcie, historię Łysiny i obserwatorium, miejsca związane z AK oraz szczyt, który można połączyć ze zwiedzaniem obserwatorium.

U nas dodatkowo efekt “wow” zrobiła pogoda. Gdybyśmy oceniali Lubomir tylko po tym, co znajduje się na samym wierzchołku, pewnie nie byłby jednym z naszych ulubionych szczytów. Jeżeli jednak oceniamy cały dzień - mokry las, mgłę, światło, historię i spotkanie innych zdobywców - zapamiętamy go naprawdę dobrze.

Pełną trasę pokazujemy w filmie "Lubomir - szczyt bez widoków, który nas zaskoczył | KGP 6/28".

Szósty szczyt Korony Gór Polski za nami

Przed Lubomirem zdobyliśmy kolejno Łysicę, Radziejową, Wysoką, Czupel i Skrzyczne. Każda z tych tras była zupełnie inna i chyba właśnie to najbardziej podoba nam się w całym projekcie.

Lubomir pokazał nam, że nie każdy szczyt musi mieć wielką panoramę, żeby dobrze wspominać wyjazd. Czasem wystarczy, że droga po prostu zaskoczy czymś, czego nie dało się zaplanować.

Do zobaczenia na szlaku,
Monika i Rafał
M&R Travel Story
Cześć Górom!

PS. Jeżeli nasze materiały są przydatne i wesprzeć kolejne wyprawy: Patronite M&R Travel Story

Przydatne linki do miejsc z naszej trasy

FAQ - Lubomir z Kudłaczy

Ile kilometrów ma trasa z Kudłaczy na Lubomir?

Proponowana przez KGP trasa od Schroniska PTTK na Kudłaczach ma około 7,2 km w obie strony. Jeżeli zaczynamy z parkingu poniżej schroniska, trzeba doliczyć krótkie dojście.

Ile trwa wejście na Lubomir?

Znakowany wariant od schroniska na szczyt zajmuje orientacyjnie około 1 godz. 15 min w jedną stronę. Nam wejście zajęło około 2 godziny, ponieważ po drodze nagrywaliśmy, robiliśmy zdjęcia i zatrzymywaliśmy się przy kilku miejscach.

Czy szlak na Lubomir jest trudny?

Wariant od Kudłaczy jest technicznie łatwy. Większość trasy prowadzi przez las i nie ma trudnych przejść ani ekspozycji.

Czy z Lubomira są widoki?

Sam szczyt jest zalesiony, dlatego nie oferuje szerokiej panoramy. Największą atrakcją wierzchołka jest obserwatorium astronomiczne.

Czy na Lubomirze jest pieczątka KGP?

Tak. Na szczycie znajduje się klubowa skrzyneczka z pieczątką Korony Gór Polski.

Czy obserwatorium na Lubomirze można zwiedzać?

Tak, ale terminy i godziny zwiedzania mogą się zmieniać. Przed wyjazdem najlepiej sprawdzić aktualne informacje na oficjalnej stronie obserwatorium.

Korona Gór Polski