**Piąty odcinek M&R Travel Story prowadzi nas na Skrzyczne – najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego.** Tym razem ruszamy z Przełęczy Salmopolskiej, przez Malinowską Skałę, po drodze zaglądając m.in. do Jaskini Malinowskiej. Widokowy grzbiet, piękne panoramy i kolejny szczyt Korony Gór Polski – zobaczcie tę trasę razem z nami.
Na Skrzyczne można wjechać kolejką ze Szczyrku, ale wtedy omija się sporą część tego, co w tej wycieczce podobało nam się najbardziej. My wybraliśmy wariant z Przełęczy Salmopolskiej przez Jaskinię Malinowską, Malinowską Skałę i Małe Skrzyczne. W obie strony wyszło około 16 km, a cały dzień z postojami, nagrywaniem, dronem, wejściem do jaskini i dłuższą przerwą na szczycie zajął nam około 8 godzin.
To był nasz piąty szczyt Korony Gór Polski. Wcześniej zdobyliśmy Łysicę, Radziejową, Wysoką i Czupel. Skrzyczne ma 1257 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem Beskidu Śląskiego. Sam wierzchołek jest łatwo dostępny dzięki kolejce, dlatego potrafi być zatłoczony. Właśnie z tego powodu jeszcze bardziej spodobała nam się spokojniejsza, długa droga grzbietem od strony Białego Krzyża.
Skrzyczne z Przełęczy Salmopolskiej - najważniejsze informacje
Parking na Przełęczy Salmopolskiej - gdzie rozpocząć trasę?
Wycieczkę zaczęliśmy w rejonie Przełęczy Salmopolskiej, nazywanej też Białym Krzyżem. To wygodny punkt startowy, bo czerwony szlak od razu prowadzi w stronę Malinowa i Malinowskiej Skały. Przy przełęczy oraz w jej bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się kilka miejsc postojowych. Przed zostawieniem samochodu warto sprawdzić aktualne oznakowanie i zasady postoju, szczególnie w sezonie zimowym i podczas dużych weekendowych obłożeń.
Jeżeli zależy Wam na spokojnym początku, warto pojawić się wcześniej. W słoneczny weekend okolice Białego Krzyża szybko się zapełniają, a ten sam problem wraca później na samym Skrzycznem. Po rozpoczęciu marszu sytuacja zmienia się jednak dość szybko: na długich fragmentach grzbietu mieliśmy znacznie więcej przestrzeni niż na szczycie.
1 Przełęcz Salmopolska Rozwiń mapę
2 Biały Krzyż Rozwiń mapę
3 Jaskinia Malinowska Rozwiń mapę
4 Malinowska Skała Rozwiń mapę
5 Małe Skrzyczne Rozwiń mapę
6 Zbójnicka Kopa Rozwiń mapę


Jak przebiega szlak z Przełęczy Salmopolskiej na Skrzyczne?
Najprostszy opis tej trasy jest bardzo czytelny: z Przełęczy Salmopolskiej idziemy czerwonym szlakiem do Malinowskiej Skały, a następnie zielonym szlakiem przez Małe Skrzyczne na Skrzyczne. Wariant nie jest skomplikowany orientacyjnie, ale ma około 8 km w jedną stronę, dlatego warto pilnować czasu i zostawić zapas na powrót.
Pierwszy odcinek prowadzi przez Malinów, 1115 m n.p.m.. Początek potrafi dać nogom znać, bo wysokość zdobywa się dość szybko. Nie jest to jednak technicznie trudny szlak. Nie ma łańcuchów ani ekspozycji, a największym wyzwaniem pozostaje długość całej wycieczki i kolejne podejścia na grzbiecie.
Jaskinia Malinowska - pierwsza niespodzianka na trasie
Jeszcze przed Malinowską Skałą warto zwrócić uwagę na krótkie odejście do Jaskini Malinowskiej. To atrakcja praktycznie przy trasie, ale zejście do wnętrza jest już czymś zupełnie innym niż zwykły górski spacer. Do otworu schodzi się po metalowej drabince, a wewnątrz bardzo szybko robi się ciemno.
My popełniliśmy tutaj klasyczny błąd: nie zabraliśmy czołówek. Zeszliśmy więc tylko tyle, na ile pozwalało nam bezpieczne światło. Jeżeli chcecie potraktować jaskinię jako realny punkt zwiedzania, a nie tylko zajrzeć do wejścia, dobra latarka czołowa jest obowiązkowym elementem wyposażenia. Trzeba też pamiętać o śliskich stopniach i większej wilgotności niż na otwartym szlaku.
Malinowska Skała - tutaj zaczyna się najlepsza część widokowa
Po powrocie na czerwony szlak kontynuowaliśmy przejście w stronę Malinowskiej Skały, 1152 m n.p.m. To jeden z najbardziej charakterystycznych punktów całej wycieczki. Duża wychodnia skalna jest łatwa do rozpoznania i daje znacznie szerszą panoramę niż leśne fragmenty z początku trasy.
Dla nas właśnie tutaj wycieczka zaczęła pokazywać swój największy atut. Od Malinowskiej Skały w stronę Skrzycznego trasa jest dużo bardziej otwarta i widokowa. Jeżeli ktoś zastanawia się, czy warto iść na Skrzyczne pieszo zamiast korzystać z kolejki, ten odcinek jest najlepszym argumentem za wędrówką.


Zielony szlak przez Małe Skrzyczne i Zbójnicką Kopę
Przy Malinowskiej Skale zmieniamy kolor szlaku na zielony. Dalej idziemy długim grzbietem w kierunku Małego Skrzycznego, 1211 m n.p.m. To fragment, na którym dystans rośnie szybciej niż przewyższenie. Nie ma jednego bardzo długiego podejścia, za to pojawiają się kolejne krótsze odcinki w górę i w dół.
Po drodze trafiliśmy także na owce oraz bardziej otwarte partie grzbietu. W rejonie Zbójnickiej Kopy, około 1205 m n.p.m., zaczyna być wyraźniej widać infrastrukturę narciarską i kolejki. W naszym przypadku pojawiły się też błotniste fragmenty. Technicznie nadal nie było trudno, ale po kilku godzinach marszu nierówne podłoże zaczęło być bardziej odczuwalne.
Skrzyczne 1257 m n.p.m. - co znajduje się na szczycie?
Po kilku godzinach marszu dotarliśmy na Skrzyczne, 1257 m n.p.m., najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego i jeden z 28 szczytów Korony Gór Polski. To zupełnie inny klimat niż spokojniejszy grzbiet od strony Malinowskiej Skały. Na szczyt dociera kolejka ze Szczyrku, dlatego w pogodny dzień ludzi potrafi być naprawdę dużo.
Najbardziej charakterystycznym punktem jest wieża RTV o wysokości 87 m, widoczna z dużej odległości. Na polanie szczytowej znajduje się także posąg żaby, który szybko stał się jednym z najpopularniejszych miejsc do zdjęcia. W rejonie szczytu są również górna stacja kolejki, taras widokowy, obiekty gastronomiczne i Schronisko PTTK Skrzyczne.
Czy szlak na Skrzyczne przez Malinowską Skałę jest trudny?
Nasza ocena: technicznie łatwy, kondycyjnie umiarkowany. Na znakowanej trasie nie ma trudnych przejść ani ekspozycji. Dla osoby, która regularnie chodzi po górach, największym obciążeniem będzie po prostu około 16 km marszu i powrót tą samą granią.
Początkujący powinni zwrócić uwagę na trzy rzeczy: długość, pogodę i zapas czasu na powrót. Na grzbiecie jest sporo otwartej przestrzeni, więc przy upale, silnym słońcu albo wietrze warunki mogą być odczuwalne bardziej niż w lesie. Po deszczu warto dodatkowo uważać na kamienie oraz błotniste odcinki w rejonie infrastruktury narciarskiej.
Skrzyczne pieszo czy kolejką?
Jeżeli celem jest po prostu znaleźć się na szczycie, kolejka ze Szczyrku jest logicznym i wygodnym rozwiązaniem. Jeżeli jednak chcecie przejść ciekawą górską trasę, zobaczyć Jaskinię Malinowską, stanąć na Malinowskiej Skale i przejść widokowym grzbietem przez Małe Skrzyczne, wariant pieszy daje zupełnie inne doświadczenie.
Dla nas warto było iść. Co więcej, najlepsze fragmenty całego dnia pojawiły się jeszcze przed osiągnięciem Skrzycznego. Sam szczyt jest ciekawy i bardzo charakterystyczny, ale to droga od Malinowskiej Skały sprawiła, że ten wariant zapamiętamy jako jeden z bardziej widokowych etapów naszej dotychczasowej Korony Gór Polski.


Pieczątka KGP na Skrzycznem
Skrzyczne było naszym piątym zdobytym szczytem KGP, więc na końcu nie mogło zabraknąć pieczątki w książeczce. Podczas naszej wizyty latem 2026 roku pieczątkę udało nam się zdobyć w rejonie zabudowań na szczycie. Ponieważ miejsca z pieczątkami mogą się zmieniać, przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne informacje Klubu Zdobywców Korony Gór Polski.
Warto też pamiętać, że sama pieczątka nie była dla nas jedynym celem. Przy tej trasie zdecydowanie więcej frajdy dało nam przejście całego grzbietu niż samo dotarcie do punktu z książeczką.
Dla kogo polecamy wariant z Przełęczy Salmopolskiej?
- dla osób, które chcą połączyć zdobycie Skrzycznego w KGP z pełnowartościową, kilkugodzinną wycieczką;
- dla tych, którzy wolą widokowy grzbiet od stromego podejścia bezpośrednio ze Szczyrku;
- dla osób, które chcą po drodze zobaczyć Jaskinię Malinowską i Malinowską Skałę;
- dla turystów, którzy nie potrzebują najkrótszej drogi na szczyt i mają czas na około 16 km marszu;
- dla osób, które chcą zobaczyć kontrast między spokojniejszym szlakiem a znacznie bardziej zatłoczonym Skrzycznem.
Jeżeli zależy Wam na krótkim wejściu albo macie bardzo mało czasu, lepiej rozważyć inny wariant lub kolejkę. Jeżeli jednak pytanie brzmi: czy warto przejść Skrzyczne z Przełęczy Salmopolskiej przez Malinowską Skałę?, nasza odpowiedź jest zdecydowanie na tak.
Piąty szczyt Korony Gór Polski za nami
Skrzyczne pokazało nam dwie zupełnie różne strony jednej wycieczki. Z jednej strony mamy łatwo dostępny i bardzo popularny szczyt z kolejką, schroniskiem i rozbudowaną infrastrukturą. Z drugiej, kilka kilometrów wcześniej, są spokojniejsze fragmenty grzbietu, jaskinia, wychodnia skalna i panoramy, dla których naprawdę warto było iść.
W filmie pokazujemy całą trasę od Przełęczy Salmopolskiej, zejście do Jaskini Malinowskiej, Malinowską Skałę, przejście przez Małe Skrzyczne, rejon Zbójnickiej Kopy, sam szczyt, wieżę RTV, żabę, taras, schronisko oraz moment zdobycia piątej pieczątki KGP.
FAQ - Skrzyczne z Przełęczy Salmopolskiej przez Malinowską Skałę
Najważniejsze informacje praktyczne dotyczące trasy, czasu przejścia, trudności i punktów po drodze.